„Drugie życie pana Roosa” – Hakan Nesser

drugie_zycie_pana_rossa„Drugie życie pana Roosa” to zdecydowanie nie był kryminał, ale autor powrócił w książce do powieści obyczajowo – psychologicznej. Podobnie więc, jak w części pierwszej o inspektorze Gunnarze Barbarottim, typowego śledztwa policyjnego jest jak na lekarstwo, natomiast wątek obyczajowy został rozbudowany i „życiowo skomplikowany” dość pokaźnie.

Połowę książki zajmuje opis życia tytułowego pana Roosa, który będąc już po sześćdziesiątce dostrzega bezsensowność swojej egzystencji. Żonaty po raz drugi, każdego dnia zmaga się z codziennością, której ma serdecznie dość. Gdy udaje mu się wygrać znaczną sumę pieniędzy postanawia zmienić swe życie … Wtedy też na jego drodze pojawia się Anna, młodziutka narkomanka, uciekinierka z zakładu dla uzależnionych. Tych dwoje bohaterów zaprzyjaźnia się i wspólnie próbuje odnaleźć sens, ukrywając się w małym domku, znajdującym się w środku lasu. Wtedy też zdarza się wypadek, a do akcji wkracza powolutku Gunnar Barbarotti – szczęśliwy w tej części małżonek, odnajdujący się w nowej, wielodzietnej rodzinie, którą właśnie „powołał do życia” …;)

I tak przeplatają się do końca powieści zagadkowe losy pana Roosa i podążającego za nim inspektora Barbarottiego, aby ostatecznie … nie wyjawiać wszystkiego.

Bardzo lubię powieści Hakana Nessera i mam do pisarza wiele sentymentu. Gdyby nie to, pewnie rzuciłabym jego książki w kąt. Być może przeczytałam część pierwszą „Człowiek bez psa” w dobrym momencie i polubiłam i styl autora, i filozofującego głównego bohatera. Dlatego będę czytała dalej, tak by ukończyć całą serię o Barbarottim. Wiem, że biorąc jego powieści do ręki nie znajdę tam mrocznego kryminału czy mocnego thrillera. Znajdę za to pewną wciągającą tajemnicę w zgrabnie skonstruowanej, zagadkowej historii.

Moja ocena 4/6

Advertisements

16 responses to “„Drugie życie pana Roosa” – Hakan Nesser

  1. Nesser to jeden z lepszych skandynawów, Mnie w książce, którą opisujesz, właśnie podobał się wątek pana Roosa.

  2. Żałuję, że do tej pory nie dane było mi spotkanie z Hakanem Nesserem. Widzę, że sporo osób czyta tego autora, tylko ja niedoczytana. Niestety, półki uginają się od nieczytanych książek, ale Nessera. Może biblioteka? Lubię ksiązki obyczajowe z wątkiem kryminalnym. Marinina też tak ma 🙂

  3. * errata 🙂
    ale Nessera na nich brak.

    • Marininę bardzo lubię, czytałam ją kilka lat temu, każdą po kolei, jak tylko ukazała się w księgarni. Muszę do niej koniecznie wrócić, tylko podobnie jak u Ciebie – półki pełne nieprzeczytanych książek.

  4. Tak czy siak, czuję się zachęcona do lektury. 🙂

  5. Nie czytałam jeszcze żadnej książki Nessera, ale dzięki wymianie na LC mam „Człowieka bez psa”.

  6. Jakoś odpuściłam sobie tego Nessera, a już „Drugie życie pana Roosa” to w ogóle. Jakoś nie mam chęci teraz na jakieś smęty i rozwlekłe dywagacje. Może kiedyś…

    • Aż tak bardzo rozwlekłe nie są, ale są – nie ukrywam…
      Ja też nie lubię bezsensownej gadaniny, dlatego nawet nie tracę czasu na takie książki.
      Z Nesserem mam jakoś jednak „po drodze” – bo pomimo wszystko nie nudzi i nie przegaduje książek, a wciąga. 😉

  7. nesser przykuł moją uwagę chwytliwymi okładkami, ale sama historia inspektora mnie do siebie nie przekonała. za dużo takich powieści już przeczytałam. obecnie jestem na etapie poszukiwania czegoś oryginalnego i zakańczania rozpoczętych już serii.

    • Ja właśnie na podobne powieści nie trafiłam, jednak kryminały są zazwyczaj inaczej skonstruowane… A książki Nessera, jak napisałam z kryminałami nie mają wiele wspólnego.
      Rozpoczętych serii też mam stanowczo zbyt wiele – zawsze ciekawi mnie, co dalej, ale niestety kolejka książek długaśna i nie mogę skupić się na jednej. Staram się jednak nadrobić zaległości.
      Pozdrawiam.

  8. Ja już od jakiegoś czasu myślę nad Nesserem, ale jakoś tak ciągle coś mnie powstrzymuje. Czytam w tej chwili serię Camilli Lackberg, która wciągnęła mniei bardzo mi się podoba i zastanawiam się czy u Nessera będzie tak samo? No cóż muszę się jeszcze zastanowić urodzinki moje się zbliżają więc być może zażyczę sobie w prezencie od mężusia książki Nessera hihih :))

    • Nic wspólnego Nesser z C.Lackberg nie ma. Żadnych opisów miłosnych westchnień itp. To są powieści dość mocno obyczajowe, ale bohaterowie nakreśleni są pod kątem psychologicznym, poznajemy ich rozterki, zawirowania życiowe – bez lukrowania, które mnie np. zraziło do C.Lackberg. Zdecydowanie bardziej lubię Nessera.

  9. Hmmmm więc tym bardziej mnie to zaciekawiło. Decyzja podjęta! Dziekuję i pozdrawiam!!!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s