„Bękart za Stambułu” – Elif Safak

bekart_ze_stambulu„Bękart ze Stambułu” opowiada losy dwóch rodzin – tureckiej i ormiańskiej. Jedna z tych rodzin mieszka w Stambule, druga w San Francisco i po części w Arizonie.
W obu rodzinach historia skupia się wokół młodych dziewczyn – Asyi i Armanusz. To one są głównymi bohaterkami, żyjącymi w odległych miejscach, ale pewnego dnia spotykają się i nawiązują głęboką nić porozumienia.

Turecka rodzina składa się głównie z kobiet – nad mężczyznami ciąży tajemnicza klątwa, która sprawia, że umierają przedwcześnie. Jedyny żyjący mężczyzna, Mustafa, mieszka w Arizonie i jest ojczymem Armanusz. Jej prawdziwy ojciec, Ormianin mieszka w San Francisco i u niego córka spędza wakacje. Dziewczyna rozbita przez dwie kultury, mocne i mocno rywalizujące ze sobą postanawia wrócić do korzeni i wyrusza w samotną podróż do Turcji. Zatrzymuje się u rodziny Mustafy…

Kobiety mieszkające razem zajmują się głównie przyrządzaniem potraw, wróżeniem i prowadzeniem „rozmów”, które często kończą się kłótnią. Jednak jest między nimi jakaś niewidzialna nić, która wiąże losy bohaterek mocno i wpływa na decyzje. Gdy w ich świat wkracza Armanusz, a następnie jej matka i Mustafa, tajemnice ukrywane przez lata wychodzą na światło dzienne – tajemnice i narodu tureckiego o rzezi dokonanej na Ormianach, i zwykłe, rodzinne, przekraczające granice dozwolonych. Właściwie postaciami, które dociekają i chcą uzyskać wiedzę o swojej przeszłości są tylko dwie główne bohaterki.

Powieść jest nieskomplikowana, ale głęboka i magiczna. Losy ludzkie opisane przez autorkę już do prostych nie należą, tworzą trudną do odszyfrowania mapę uczuć i zachowań.

Głównym bohaterem można by spokojnie nazwać również Stambuł, który podobnie jak jego mieszkańcy przesiąknięty jest tajemniczością, mrocznością i zapachami tradycyjnych potraw. Opisy miasta towarzyszą czytelnikowi niemalże przez cały czas.

Książka bardzo mi się podobała. Może tajemnicze dżiny ciotki Banu nie owładnęły mnie swą magicznością aż tak mocno, ale już zapachy domu rodziny Kazancich przeniknęły aromatem, wywoływały chęć przyłączenia się do ich stołu i spróbowania opisywanych w powieści niezwykłych dań. Polubiłam wszystkie bohaterki – każdą z osobna, inną i inaczej kobiecą. Pisarka, pomimo wad postaci wskazywała na wiele pozytywów, co miało dla mnie ogromne znaczenie. Nikt nie jest idealny, ale każdy człowiek posiada swoją własną wartość.

Na pewno Elif Safak stanie się jadną z autorek, do których będę wracała.

Moja ocena:

5/6

Reklamy

15 responses to “„Bękart za Stambułu” – Elif Safak

  1. bardzo cieszy mnie taka opinia, bowiem książkę mam i niebawem przeczytam 🙂

  2. Od dłuższego czasu mam Safak w planach, a Twoja recenzja zdecydowanie zaostrzyła mój apetyt. Dzięki!

    • Ja już szukam innych tytułów. Proszę bardzo, myślę, że się spodoba. Szczególnie jakaś niezwykła siła wciągająca w swój świat i dodająca otuchy. Mnie ta książka podniosła na duchu.

  3. Lubię historie, w które wplecione jest jakieś miejsce – tu Stambuł. Fabuła brzmi bardzo ciekawie, nie czytałam jeszcze żadnej tego typu książki.

  4. Możesz się śmiać ale… w ciągu dwóch lat kupiłam cztery książki Safak, chociaż jeszcze żadnej nie czytałam… Jakoś tak intuicyjnie, wierzę, że mi się spodoba styl autorki jak i treść. Istambuł mnie zauroczył, po powrocie kupiłam „Bekarta” i całą resztę. Aż wstyd, że jeszcze nie miałam okazji po niego sięgnąć.

  5. ‚Bękart ze Stambułu’ to była moja pierwsza powieść Safak, tak mi przypadła do gustu, że zakupiłam sobie także ‚Czarne mleko’ tej Autorki. Masz rację, Stambuł w tej powieści przesiąknięty jest zapachami i jest równoprawnym bohaterem tej książki. Lektura jak najbardziej warta polecenia 🙂

  6. Przyznam, iż kompletnie nie znam tureckiej literatury. Twoja recenzja zachęca do przeczytania 🙂

  7. Chętnie kiedyś po nią sięgnę.)

  8. Ostatnio szukam tego typu historii… 🙂

  9. Tej autorki czytałam jedynie „Pchli pałac” – bardzo ciepło go wspominam, kiedyś na pewno rozejrzę się za „Bękartem…”. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s