„Ślepy zabójca” – Margaret Atwood

„Ślepy zabójca” to powieść – życie. Jedna z najlepszych książek, jakie czytałam – napisana pięknym językiem doskonała opowieść o historii sióstr Chase – Iris i Laury. Narratorką jest ponad osiemdziesięcioletnia już, Iris Chase, która wspomina dzieciństwo i młode lata, gdy była żoną bardzo bogatego mężczyzny. Prowadziła wystawne życie – była kobietą w futrze, w perłach, bywała na balach, pływała w rejsy wspaniałymi statkami. Obok niej ciągle pojawia się postać Laury – dziewczyny trochę zagubionej, postrzegającej świat inaczej od wszystkich.

Zależność jaka łączy Laurę i Iris jest niezwykła – ich życie jest tak mocno splecione ze sobą, że każde rozdzielnie powoduje tęsknotę, smutek, brak sensu. Właściwie wielokrotnie siostry widzą ten brak sensu życia, ale po śmierci matki próbują funkcjonować normalnie wśród pojawiających się pytań, alkoholizmu ojca, bankructwa fabryki – liczy się przede wszystkim ich więź. Osobą, która jeszcze umacnia tę siostrzaną zależność jest tajemniczy uciekinier, Alex Thomas, ukryty przed światem na strychu rodzinnego domu. Odegra on rolę w życiu jednej i drugiej siostry, ale nie poznamy jego losów tak bezpośrednio…

Nie ma w tej powieści zbyt wielu dialogów, ale historia wciąga i wywołuje emocje smutku, zamyślenia, nostalgii. Pomiędzy historią Laury i Iris pojawiają się fragmenty innej powieści, dzięki której Laura – uznana jako jej autorka, po śmierci zyskała sławę. Jest to historia podwójna – pierwsza o ukrywanej przed  światem miłości, druga o pewnej planecie, gdzie pojawia się postać ślepego zabójcy… Postać nierealna. Ale tym ślepym zabójcą może być też los, życie sióstr, sama nie wiem. Ich wspólna droga i ta oddzielna, naznaczona jest jakąś klęską, jakby oglądały własne życie z boku, wszystko toczyło się niezależnie od nich, leżących może gdzieś na pomoście w upalnym słońcu? Albo na zakurzonym strychu Awilionu – ich kochanego domu? Tak jest to napisane właśnie – po mistrzowsku, by takie czytelnik odniósł wrażenie.

Czytałam już tę powieść trzy razy. Jest moim wytchnieniem – chociaż to niezwykle smutna książka. Odnajduję w niej wszystko to, co mnie boli w codziennym życiu, o czym myślę. Co powoduje, że pomimo wszystko mam siłę… Bo:

„Życie każdego to wysypisko śmieci, nawet gdy ten ktoś wciąż żyje, a tym bardziej po śmierci. Jeśli jednak jest to wysypisko śmieci, to zadziwiająco małe: kiedy człowiek posprząta po zmarłym, widzi, w jak niewielu torbach na odpadki sam się zmieści, gdy przyjdzie jego kolej.”

Albo:

Rzeczywiście rozumiała, rozumiała przynajmniej, że powinna rozumieć. Rozumiała i nie powiedziała na ten temat ani słowa, modliła się o siłę, by wybaczać, faktycznie wybaczyła. Ale okazało się, że dla niego życie  z jej przebaczeniem nie jest takie proste. Śniadanie w oparach wybaczenia: kawa z wybaczeniem, owsianka z wybaczeniem, wybaczenie na posmarowanym masłem toście.”

„Jak mam opisać smutek, w którego odmętach się pogrążyłam? Nie umiem go opisać, więc nawet nie próbuję”.

Margaret Atwood za „Ślepego zabójcę” otrzymała nagrodę Booker Price w roku 2000.
Moja ocena – 7/6 (Iris, dziękuję Ci za tę historię.)

Advertisements

18 responses to “„Ślepy zabójca” – Margaret Atwood

  1. Czytałam kilka książek Atwood, to autorka, która zwykle robi na mnie duże wrażenie. „Opowieść podręcznej” była genialna, „Rok potopu” także ogromnie mi się podobał. Bardzo chętnie przeczytam coś jeszcze, bo już wiem, że Atwood to klasa sama w sobie. Ostatnio kupiłam w taniej książce „Kocie oko”, więc pewnie najpierw zabiorę się za tę pozycję, ale myślę, że na „Ślepego zabójcę” też przyjdzie pora.

  2. Aż podeszłam do półki żeby sprawdzić, mam, a jakże, nie mam tylko czasu by przeczytać. Atwood „Opowieść podręcznej” czytałam, ale to był wtedy hit i nie było możliwości nie przeczytania:).

    • Ja muszę wrócić do „Opowieści podręcznej”, czytałam Atwood dawno dość sporo, ale tylko do tej tak ciągle wracam. Polecam.

  3. Ogromnie mnie zaintrygowałaś!

  4. Po takiej recenzji, koniecznie muszę przeczytać tę książkę. Pozdrawiam!!

  5. Och! Muszę to mieć!

  6. Czytałam dziś Ciebie w pracy na czytniku, przy obiedzie, bo w domu czasu na wszystko brakuje po tym urlopie, i tak jak nie czytuję książek obyczajowych, tak to 7/6 roi wrażenie. Musze jakoś sprytnie przekonać siostrę, że właśnie tej książki brakowało jej do szczęścia – i potem przeczytać 😉
    Btw wiesz o promocji książek z UW? Od dzisiaj w Empiku 2 w cenie 1. Miałam się nawet wybrać, ale nie zdążyłam. Trzymaj kciuki, żeby mi się jutro udało, bo do szczęścia brakuje mi Maszyny różnicowej, a w większości księgarń już jej nie mają 🙂

    • “Ślepy zabójca” to naprawdę mistrzostwo, warto przeczytać. Mógłby ktoś powiedzieć, że taka historia – dwie siostry, małżeństwo pod presją – nic nowatorskiego. Ale jak to jest napisane, ile trafnych spostrzeżeń – polecam. O promocji nie wiedziałam, ale na stronie nic nie ma, to chyba w samym empiku – ale dobrze, że zajrzałam, bo są b. tanie ebooki – promocja czarnej serii.
      Życzę powodzenia w polowaniu na maszynę…
      Pozdrawiam serdecznie.

  7. nie miałam jeszcze okazji poznać dorobku tej autorki, co więcej nigdy o niej nie słyszałam, ale widzę, że w najbliższym czasie trzeba to będzie zmienić.

  8. Atwood czytałam tylko „Panią Wyrocznię” i nie podeszła mi ta książka. Może byłam jeszcze za młoda, żeby ją zrozumieć w pełni. Nie wiem. Kiedyś postaram się do niej wrócić, ale trochę zraziłam się do twórczości tej pisarki.

    • Tej książki nie sposób nie pokochać. Daj jej szansę, niemożliwe, żeby się zawieść, to naprawdę wielki kawał dobrej literatury.
      Pozdrawiam serdecznie.

  9. No i powiedz, jak po takiej recenzji można byłoby przejść obojętnie? Mam już zarezerwowaną książkę w bibliotece 😛

  10. Napisałaś o tej książce tak pięknie, że natychmiast poczułam potrzebę poznania twórczości Atwood, której jeszcze nie znam, choć słyszałam o niej mnóstwo dobrego. A cytaty rzeczywiście nastrajają melancholijnie, ale są wspaniałe!

  11. Nie potrafiłam skojarzyć gdzie tą książkę widziałam 🙂 to już teraz wiem, że od Ciebie zgapiłam ten tytuł. Na pewno nietuzinkowa pozycja. Ciekawe, czy inne książki tej autorki też mi się spodobają.

  12. Margaret Atwood jest naszą najbardziej lubianą pisarką. Kanadyjczycy ją kochają. Ma wspaniałe poczucie humoru, jest bezpośredinia, zawsze na luzie. Oglądam z nią każdy wywiad. Cieszy mnie, że wspomniałaś o jej książce i jej doskonyłym piórze.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s