„Syreni śpiew” – Val McDermid

„Syreni śpiew” to kryminał o mrocznym i ciemnym tle, jakim jest ludzka psychika… Psychika kompletnie zaburzona i nieobliczalna.

Od początku powieści coś się dzieje – czytelnik od razu poznaje sytuację, z którą od jakiegoś czasu zmagają się policjanci z Yorkshire dochodzący do ostatecznego wniosku – w ich okolicy w bezwzględny sposób morduje swe ofiary seryjny zabójca. John Brandon, naczelnik wydziału kryminalnego prosi o pomoc w rozszyfrowaniu zagadki morderstw oraz poznaniu motywów działań mordercy, Tony’ego Hilla – psychologa i profilera kryminalistycznego. Jako prawą rękę Tonny otrzymuje do pomocy inspektor śledczą Carol Jordan. Pojawiają się kolejne ciała, wszystkie są mocno okaleczone przez stosowanie wymyślnych tortur.

W książce pojawiają się również monologi zabójcy, który dokładnie przedstawia sposób wyboru ofiary i torturowania jej. Psychopata działa bez skrupułów i jest pewien, że jego perfekcja nigdy nie doprowadzi policji na jakikolwiek ślad. Jednak po odczytaniu artykułu w gazecie, z którego dowiaduje się o Tonnym, wpada w złość i postanawia rozprawić się z jedyną osobą, która może coś więcej o nim powiedzieć.

„Syreni śpiew” jest bardzo dobrym kryminałem, gdzie bohaterem głównym nie jest detektyw, ale psycholog kryminalny i właściwie seryjny morderca – duet, który świetnie spełnia swą rolę. Policjanci w ogóle nie są tutaj jakoś szczególnie wyostrzeni – gdzieś obok próbują składać fragmenty układanki. Niestety, nie wychodzi im to najlepiej.

Tytuł powieści jest doskonały. Nie chcę zdradzać motywów, dla jakich autorka taki wybrała, ale idealnie wpasowuje się w sens całej książki – mrocznej o mrocznych zakamarkach ludzkiej duszy i … ciała w tym przypadku.

Polecam mocno.

Moja ocena 5/6

Advertisements

20 responses to “„Syreni śpiew” – Val McDermid

  1. Nie znam nic tej autorki, chociaż już chyba kilka tytułów wyszło (o ile się nie mylę). Jesli mroczne to pewnie by mi się spodobało,ale kiedy to wszystko czytac jesli na swoje książki brak mi siły. I widzę że czytasz Alienistę (chodzi to za mną nie wiem odkąd). Ech.. Pozdrawiam serdecznie.

    • Wypożyczyłam od razu dwie, bo były w bibliotece – „Krwawiącą bliznę” jako część drugą. Ona sporo książek napisała, czytałam w wikipedii, ale u nas wyszły chyba tylko trzy albo cztery. Cieniutko.
      „Alienista” też za mną chodził, w końcu dorwałam. Czyta się wspaniale.

  2. Czytałam część drugą i mi się podobała, więc i po to sięgnę ;))

  3. Zgadzam się z Twoją opinią – porządny kryminał 🙂

  4. W ostatnim czasie kusisz mnie niemal każdą recenzją…:) Już szukam „Syreniego śpiewu”. 🙂

  5. Kryminały lubię, więc i ten z chęcią przeczytam:)

  6. Też uważam, że „Syreni śpiew” jest doskonały i pani autorka ma niesamowitą wyobraźnię, myślę tu o torturach:). „Ostatnie kuszenie” trochę mnie zawiodło, ale to subiektywna ocena i Ty możesz zupełnie inaczej odebrać akurat te pozycję. W każdym razie McDermid dobra jest w tym co robi:).

  7. Cieszę się, że „Syreni śpiew” tak Ci się spodobał, choć w sumie nie dopuszczałam myśli, że mogło być inaczej 🙂
    „Krwawa blizna” (czy w posiadanym przez Ciebie wydaniu – „Krwawiąca blizna”) jest nieco inna, trochę mniej makabryczna „wizualnie”, ale też świetna. A w marcu mam w planach „Ostatnie kuszenie” – już się cieszę na myśl o lekturze 🙂

  8. Czytałam jej „Gorączkę kości” i podobało mi się.

  9. Trochę mnie takie historie przerażają, ale bardzo mnie zaciekawiłaś, więc postaram się przemóc i przeczytać w najbliższym czasie.

  10. Właśnie skończyłam z mrocznym Nesbo, i chętnie zagłębię się w podobne klimaty… Czemu nie?

    • Dokładnie – to podobne klimaty, jeszcze dorzuciłabym Slaughter, która też mroczno pisze. Bardzo lubię takie kryminały, polecam.

  11. Porządny kryminał, który mocno polecasz – to ja muszę przeczytać !!! Choć wstyd się przyznać, że do tej pory nie znam nic tej autorki !

  12. Jeszcze nie miałam przyjemności poznać się z tą (bo jak wywnioskowałam z kom. chodzi o kobietę) autorką. Zapisałam sobie tytuł, pomimo iż do wiosny albo i później nie zabieram się za żaden kryminał, chyba że wybitnie najdzie mnie na to chętka ;D, to jednak kiedy już tak uczynię, sięgnę po tę książkę. A co mi tam? ;P

    Pozdrawiam i serdeczności posyłam :)))

    • Dziękuję i również pozdrawiam.
      „Syreni śpiew” to dobry wciągający kryminał na dwa, trzy wieczory. Lubię wczuć się w drobiazgowe śledztwo – tutaj trochę inne, bo mordercę rozpatrywał psycholog, ale było to naprawdę ciekawe.
      😉

  13. Nie słyszałam jeszcze o tej książce, ale wydaje się być naprawdę ciekawa. A już szczególnie same te monologi zabójcy. Uwielbiam takie klimaty. 😉
    Pozdrawiam,
    Ew

  14. Kolejna książka, którą tak zrecenzowałaś, że mam ogromną ochotę ją przeczytać! Jak na razie to udało mi się zdobyć „W proch się obrócisz” – Yrsa Sigurdardóttir, więc zobaczymy jak ta pozycja przypadnie mi do gustu, bo wiem, że Tobie się podobała 😉

  15. W książkach z tej tematyki najbardziej ciekawa jest psychika mordercy. Każdy wydaje się inny, motywy działań niepojęte przez „zwykłego człowieka”. Kiedyś nawet chciałam być psychologiem kryminalnym, ale to po obejrzeniu jakiegoś serialu na Discovery, w którym jakiś doktor (zbyt dawno to było, bym pamiętała nazwisko) klasyfikował morderców od poziomu 1 do 25, gdzie 25 był „najgorszy”… Widzę, że w tej książce odnalazłabym to, co lubię. Bardzo zachęcająca recenzja.;)

    Pozdrawiam.

  16. Ogromnie zachęciłaś mnie do tej książki. Kryminały to nie moja bajka, ale powieści psychologiczne to co innego. I mam wrażenie, że ta książka kładzie nacisk na psychologię.
    Tytuł jest intrygujący.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s