„Służące” – Kathryn Stockett

„Służące” to jedna z najlepszych obyczajówek, jakie ostatnio czytałam – to wyjątkowa książka i cieszę się, że trafiła w moje ręce.

Dawniej, gdy moja wrażliwość była na mniejszym poziomie zaczytywałam się w powieściach typu „Chata wuja Toma” czy „Korzenie”. Teraz staram się unikać książek o poniżaniu drugiego człowieka i znęcaniu się nad nim (dlatego nie mogę przebrnąć przez Ketchuma). Jednak od „Służących” nie potrafiłam się oderwać. Autorka, Kathryn Stockett napisała powieść o podziałach rasowych tak, że podczas czytania bolało mnie serce i każdy mięsień.

Bohaterek jest kilka. Są nimi i białe kobiety, wysługujące się służącymi i będące rasistkami z krwi i kości, i czarne, które gotują, sprzątają i wychowują dzieci swych pań. Historię przybliża autorka z perspektywy trzech – Minny, Aibileen i panienki Skeeter – jedynej białej, którą boli zachowanie koleżanek i pragnie zrobić coś, by wyrazić swą niechęć do traktowania ludzi jak niewolników.
Akcja osadzona jest w Missisipi, gdzie segregacja rasowa tkwi na wysokim poziomie. Tam nadal prześladuje się kolorowych, którzy muszą mieć oddzielne sklepy, apteki, biblioteki, szkoły, hotele, szpitale i …toalety. I chociaż w kraju w latach sześćdziesiątych Murzyni zaczynają powoli zabiegać o swoje prawa, w stanie Missisipi czas stoi pod tym względem w miejscu. Do tego ogrom hipokryzji towarzyszący każdemu działaniu pań z dobrych domów, które organizują tzw. bale dobroczynne dla głodujących w Afryce, wywołuje wręcz odruch wymiotny, przekracza bowiem jakiekolwiek granice.

Życie bohaterek pokazane jest w niesamowicie dokładny i zajmujący sposób. Szczególnie ciężko czytało mi się, gdy poznawałam losy Aibileen i jej małej wychowanki, córeczki jednej z kobiet, Elizabeth, która traktowała swoje dziecko jak „chwast”, który zbyt szybko rośnie. Jednocześnie dziewczynka wychowywana przez czarną kobietę, to ją uważała za swoją matkę. Aibileen jednak zawsze odchodziła z pracy, gdy dziecko osiągało około 8 lat. Wtedy bowiem powoli zaczynało już traktować swą nianię jak służącą… Prawda ta była dla bohaterki zbyt bolesna, gdyż ona wszystkie te dzieci zwyczajnie kochała.

Wiele przykładów poniżania pojawia się w tej książce i naprawdę – aż wstyd ją czytać. Jednak wspaniale napisana, nawet z nutą humoru, otwiera oczy na wiele spraw zwykłej historii zwykłych ludzi, bez wydawałoby się wielkich bohaterów czy heroizmu. Historia kobiet, które odważyły się na podjęcie minimalnych może działań, ale równocześnie ogromnie ważnych i przecież bardzo ryzykownych. Właściwie to one były herosami – tamtych czasów i tamtego miejsca.

Polecam mocno – wspaniała lektura, cudowna… zwyczajnie – brak słów.

Moja ocena 6/6

PS Książkę pożyczyła mi koleżanka, ale jestem pewna, że ją sobie kupię… Zaprzyjaźniłam się z dziewczynami i tyle. 🙂 Podczas czytania czułam nawet zapachy potraw Minny…

Advertisements

26 responses to “„Służące” – Kathryn Stockett

  1. Widziałam film, który uważam za jeden z najlepszych pokazanych w ubiegłym roku. Czytając Twoją recenzję (książkę muszę mieć, bo w bibliotece ani widu, ani słychu, ani się zapowiadaju) znajduję potwierdzenie, że film ugładził co trudniejsze kwestie – ale wciąż porusza. Sama świadomość, że mowa o czasach sprzed 60 lat jest szokująca.

    Ja nie czytałam „Chaty wuja Toma”, ale kiedyś trzeba będzie wziąć się w garść i przeczytać – mimo wszystko.

    • Ja jeszcze filmu nie oglądałam, ale na pewno to zrobię. Książka jest wspaniała, nawet nie mam zamiaru szukać minusów, nawet jeśli ktoś się ich dopatrzy. Ja nie widzę.
      Polecam naprawdę mocno.

  2. To już druga pozytywna opinia o tej książce jaką przeczytałam. 🙂 Muszę o niej pomyśleć. 🙂

  3. Zainteresowała mnie Twoja recenzja.Dopisze do przeczytania

  4. Żałuje, że najpierw widziałam film i nie sięgnęłam po nią w zeszłym roku. Po filmie mam jeszcze większą ochotę na przeczytanie i nic mnie nie powstrzyma. 🙂

  5. Książkę z chęcią przeczytam. Wydaje się być piękna, no i porusza tak często dziś spotykany problem rasizmu. Książki będę musiała poszukać 😉

  6. Nie słyszałam o tej książce, ale wydaje się być ciekawa, tym bardziej że jeszcze nie czytałam książek o podobnej tematyce, gdzie główną rolę grają służące. 😉
    Pozdrawiam!

  7. Chyba jednak muszę przeczytać tę książkę 🙂

  8. Książkówka, Summer, Gabrielle, Ew., Książkozaur – polecam, dajcie się namówić. 😉

  9. Polecam „Smażone zielone pomidory” Fannie Flagg, jeśli jeszcze nie czytałaś. Ciepła powieść, która również porusza problem segregacji rasowej w Stanach Zjednoczonych (lata 30.). I również nad nią unosi się soczysta woń smakołyków przyrządzanych w Whistle Stop Cafe. Cudowna.
    „Służące” wciąż przede mną. Lubię odwlekać przyjemność;)

    Pozdrawiam serdecznie

    • Dobrze wiedzieć bo mam w posiadaniu “Smażone zielone pomidory” Fannie Flagg-na pewno przeczytam:)

    • Inez – Do „Smażonych, zielonych pomidorów” muszę wrócić. Czytałam, ale dawno. Pamiętam, że zachwycałam się też filmem.
      Jeśli nie oglądałaś, to takim nostalgicznym, cudownym filmem mojej młodości był film „Skrawki życia” – coś niesamowitego. Jak ja lubiłam takie opowieści – i chyba dlatego tak polubiłam „Służące”. Pozdrawiam serdecznie.

  10. Książka świetna, film mniej i lepiej od niego nie zaczynać. 🙂

  11. Mam w planach:)

  12. Aż taka dobra jest? W sumie czytałam same pochlebne opinie więc chyba tak 😉

  13. Kocham tę książkę 🙂 Ja też dałam ocenę 6/6 , czytałam ją dokładnie rok temu! Film też bardzo mi się podobał 🙂

  14. Ze ścieżki dźwiękowej filmu pochodzi fajna piosenka Mary J. Blige „The Living Proof”. Klip zachęca do zapoznania się z historią bohaterek i umieszczam książkę w planach. Pozdrawiam 🙂

  15. Piękna, poruszająca książka! Jedna z najlepszych jakie czytałam w roku 2011. Film także znakomity 🙂

  16. Film wywarł na mnie bardzo pozytywne wrażenie. Jestem bardzo ciekawa języka jakim napisana jest książka. Czy kupię-nie wiem, postaram się ją wypożyczyć z biblioteki 🙂

    Pozdrawiam!!

  17. film mam za sobą, a książka już czeka na półce na swoją kolej, mam nadzieję, że wrażenia będą równie pozytywne jak Twoje 🙂

  18. Sluzace, wlasnie! mialam to przeczytac! dzieki za przypomnienie:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s