„Aleja samobójców” – Marek Krajewski, Mariusz Czubaj

Akcja „Alei samobójców” toczy się w Gdańsku. Nie w jego  atrakcyjnych turystycznie miejscach, ale wokół podejrzanych lokali, brudnej plaży, cuchnących wysypisk, wśród zbieraczy butelek i hazardzistów. Morderstwo popełnione w Domu Seniora „Eden” – brutalne i związane z postacią profesora zajmującego się rytuałami i sektami uzupełnia ten mało przyjazny obrazek.

Śledztwo początkowo prowadzi Jarosław Pater, ale gdy zostaje mu ono odebrane, nie rezygnuje z rozwiązania zagadki i drąży temat – wbrew wielu sugestiom przełożonego. Pater podejrzewa, że sprawa zostanie umorzona, a prawda nie wyjdzie na jaw…

Nowy bohater Krajewskiego to, podobnie jak Eberhard Mock, człowiek sfrustrowany i nieszczęśliwy. To też ten typ policjanta, który działa niekonwencjonalnie i ma gdzieś zdanie przełożonych i innych władz policyjnych.

Czytałam wszystkie części o Breslau i bardzo mi się styl Marka Krajewskiego podoba. Chętnie poznam inne sprawy prowadzone przez Patra – fana jazzu i rocka, hazardzisty, mruka i odludka, ale i fanatyka prawidłowej wymowy i poprawnego wysławiania się…

Jest to krótki i prosty kryminał, który czyta się bardzo dobrze. Akcja toczy się wolno, nie ma wielkich niespodzianek, być może nawet za jakiś czas ulotni się z mojej pamięci fabuła tej powieści. Jednak na pewno nie żałuję, że znalazłam nowego bohatera, który przynajmniej na trochę zagości w mojej głowie. I na pewno sięgnę po inne części z tym przygnębionym detektywem w roli głównej.

Moja ocena 4/6

Reklamy

25 responses to “„Aleja samobójców” – Marek Krajewski, Mariusz Czubaj

  1. Muszę ją przeczytać. Czytałam kilka opinii i wszystkie były pozytywne, tak jak Twoja:)
    Pozdrawiam!!

    • Kasandra – myślę, że Ci się spodoba.
      Ja czytałam albo bardzo dobre opinie, albo całkowicie krytyczne – musiałam sama sprawdzić.
      I jest ok!

  2. Czytałam już dawno temu, pamiętam że mi się podobała, ogólnie lubię książki p. Krajewskiego 🙂

  3. Od dawna poluje na tą książkę 😉

  4. Nie znam pana Krajewskiego, ale widzę, że warto to zmienić. 🙂

  5. Od jakiś dwóch lat obiecuję sobie, że zacznę serię Krajewskiego o Mocku i do dzisiaj nam nie po drodze. Chęci wciąż mają puls.

    Czasem się zastanawiam, czy w literaturze funkcjonuje model detektywa, który jest szczęśliwy, wolny od nałogów oraz traum, wzbudza sympatię współpracowników, ma żonę i dziecko, skuteczny i dowcipny… normalny? 😉

    • Mock to już totalny desperat…. 😉 Ale polecam, ja bardzo lubię tę serię.
      W powieściaciach Asy Larsson jest policjantka, która ma szczęśliwą rodzinę, męża i kilkoro dzieci – to chyba jedyna osoba, którą pamiętam, że jest u niej w życiu wszystko ok.
      Masz rację – jeśli chodzi o detektywów to z reguły są oni „sponiewierani życiowo”.

      • A jednak jest taka rodzynka – trzeba sprawdzić. Jednak wersja męska wciąż poszukiwana. 😉

  6. jak dla mnie zapowiada się smakowicie i jeszcze ta okładka…. pychota 😉

    • Jak najbardziej – kryminał to to, co lubimy….
      Ta książka wyszła w mrocznej serii W.A.B. – okładka jest inna – ja kupiłam w wersji kieszonkowej (wpadła mi w oko w biedronce) i jest zupełnie inna, ale też mi się podoba.

  7. Dałem się oszukać pamięci i w pierwszej chwili przeczytałem, iż recenzja dotyczy „Sali samobójców”, w skutek czego długo zastanawiałem się czy ktoś zdążył napisać książkę na podstawie filmu czy też taki tytuł od dawna prosperował w literaturze. Całe szczęście wszystko się wyjaśniło, a ja mam kolejny kryminał do listy „chcę przeczytać” 🙂

  8. Panowie Krajewski i Czubaj stworzyli naprawdę niezły duet. Tak jak napisałaś, czyta się szybko i przyjemnie 🙂 Ciekawe, czy będą kontynuowali cykl…

  9. Powiem Ci, że Aleja mnie nie zachwyciła, a wyjątkowo drażnił mnie Pater i tak w ogóle, to dzieła tej spółki autorskiej jest mocno taka sobie.
    Ale rzecz jasna to moja subiektywna ocena :).

  10. A ja nie mogę się za Krajewskiego zabrać – dokupuję tylko kolejne tomy dla męża, który jest na bieżąco prawie, ale tej książki jeszcze nie czytał. Muszę mu poszukać 🙂
    Na marginesie się pochwalę, że zainspirowałaś mnie do haftu krzyżykowego i mam już kilka zakładek na koncie 🙂 Jeszcze muszę dopracować szczegóły wykończenia, ale fajna jest przy tym zabawa. No i w końcu mam „towarzyskie” hobby, bo do czytania książek potrzebuję ciszy i spokoju, a haftować mogę niemal w każdych warunkach 🙂

    • Super – bardzo się cieszę, haft to świetna zabawa.
      Jest wiele blogów hafciarek, można coś podpatrzeć, ale najważniejsze są własne pomysły.
      W Twoim mieście są super pasmanterie, można kupić naprawdę ładne dodatki i wiele ciekawych elementów (Pająk,Wojtek).Często tam robię zakupy. 😉
      Życzę wytrwałości i wielu chwil wytchnienia przy igle i nitce.

  11. Ostatnio miałam wziąć Krajewskiego z biblioteki, ale wszystko było wypożyczone 🙂 Na pewno się za niego wezmę. Pozdrawiam 🙂

  12. Coś mi ten tytuł mówi… Znaczy ogólnie książka. Już gdzieś się z nią zetknęłam 😉

  13. Właśnie wczoraj zastanawiałam się nad jej kupnem, ale ostatecznie zrezygnowałam na rzecz 4 innych książek. Może następnym razem 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s