„Pęknięcie” – Karin Slaughter

Agenta Willa Trenta poznałam podczas lektury niesamowitego thrillera Karin Slaughter pt. „Tryptyk”. Tym razem spotkałam się z tym obarczonym ciężką dysleksją detektywem w kolejnej powieści zatytułowanej „Pęknięcie”.

Sprawa, którą prowadzi, dotyczy morderstwa i porwania. Pewnego dnia matka po powrocie do domu zastaje w nim swą zamordowaną córkę i młodego chłopaka, którego bierze za zabójcę. Jak się szybko okazuje dziewczyna nie jest jej dzieckiem, tylko przyjaciółką córki, a chłopak nie jest mordercą. Rozpoczyna się dramatyczne śledztwo – w sprawie morderstwa Kayli i porwania jej koleżanki Emmy – córki Abigail Campano.

Will Trent prowadzi śledztwo wraz z nową partnerką. Przepytują wiele osób i odwiedzają wiele miejsc docierając powoli do prawdy, która okazuje się szokująca.

Powieść oparta jest głównie na śledztwie, a elementów obyczajowych pojawia się w niej niewiele – choć trochę więcej niż w „Tryptyku”. Sytuacja życiowa Trenta i jego partnerki jest znana czytelnikowi, ale autorka przedstawia ją z dystansem i umiarkowaniem. Cały czas dowiadujemy się czegoś nowego, co bardzo łagodnie prowadzi do zakończenia śledztwa – jest to tutaj świetnie zrobione. W powieści „Pęknięcie” sprawa rozwiązana zostaje krok po kroku. Rozszyfrowując kolejne zagadki, robiąc analizy, detektyw dochodzi do tego, kto jest sprawcą, jak to wszystko się łączy i doprowadza do aresztowania. Nie ma żadnego „bum”, które spowodowałoby, że osoba będąca w areszcie jest niewinna, a prawdziwy morderca przechadza się pod nosem policji. Wszystko jest bardzo logicznie powiązane. Kolejna powieść Karin Slaughter trzyma w napięciu i świetnie się ją czyta. Polecam, jeśli ktoś ma ochotę na dobry thriller –  i mroczny „Tryptyk”, i „Pęknięcie”.

Moja ocena 5/6

Advertisements

18 responses to “„Pęknięcie” – Karin Slaughter

  1. Na dobry thriller ochotę mam zawsze. 😀 Jak spotkam to czytelniczo zbałamucę. 😀

  2. Dreszczyk emocji nie zaszkodzi, więc z chęcią przeczytam:))
    Pozdrawiam!!

  3. Wygląda zachęcająco, z chęcią się z nią zapoznam :).
    Pozdrawiam!

  4. Cieszę się, że spodobała Ci się Slaughter i jej cykl z Trentem, jeszcze jest trzecia „Geneza”, polecam.
    A Karin S. jest taka, jak każdy widzi, świetna i nie do podrobienia :).

  5. Naprawdę dobry thriller. Lubię powieści pani Slaughter. Ciekawe, kiedy wydadzą coś nowego…

  6. Gdyby rozszerzyć dobę i zdublować fundusze na książki, Karin miałabym w planie na lipiec. Ale jest jak jest, i „Tryptyk” przeczytam (to pewne) dopiero w bliżej nieokreślonej przyszłości 🙂
    Pytanie, lepiej czytać po kolei, czy to w sumie obojętne i jak wcześniej znajdę „Pęknięcie”, mogę przeczytać jako pierwsze?

    • Ja osobiście lubię czytać po kolei – w pierwszej części jest trochę więcej o dzieciństwie Willa Trenta – głównego bohatera. Nie ma to jednak dużego znaczenia w tym przypadku. Sprawy z powieści są zupełnie inne i nawet jak przeczyta się je w odwrotnej kolejności, wiele się nie straci. Ja po prostu powoli zaprzyjaźniam się z bohaterem, poznając go w kolejności… 😉

  7. Chyba sięgnę. Lubię powieści, w których detektyw ma jakąś skazę. Na przykład w serii Tanyi Huff „Cena Krwi” (chociaż to bardziej podchodzi pod fantastykę, bo są tam wampiry i wilkołaki) głównym bohaterem jest pani detektyw, która coraz słabiej widzi. W nocy w ogóle. Wtedy zagadki są o wiele bardziej intrygujące. Wiadomo, rozwiązują je też ludzie, a nie jakieś „fantastyczne” wszechmocne siły 😉

    • Will Trent jest dotknięty dość silną dysleksją i bardzo utrudnia mu to pracę i życie – ale radzi sobie. To prawda – zmagania się bohatera z przypadłościami dodaje wiarygodności.

  8. Wolę kiedy kryminał opisuje życie poszczególnych postaci, a nie tylko prowadzone śledztwo, ale i tak z przyjemnością poznałabym obie książki pani Slaughter.

    • Życie bohaterów i ich losy znamy bardzo dobrze – są one jednak umiejętnie dawkowane, nie na nich skupia się akcja, dlatego można uznać, że powieść przede wszystkim dotyczy śledztwa.
      Naprawdę autorka jest dobra w tym co robi – świetna pisarka. Polecam.

  9. Ty wiesz jak mnie zachęcić i do czego 🙂 i widzę, że niedługo Oko jelenia – kolejna pozycja-kusicielka 😉

    Pozdrawiam serdecznie! 🙂

  10. Ja również czuję się zachęcona … zwłaszcza, że po lekturze „Spójrz na mnie” nabrałam większej ochoty na takie książki 🙂

    Pozdrawiam 🙂

  11. Tryptyk narazie czeka, ale przez tą pogode czytanie idzie mi jak krew z nosa.
    Pekniecie tez bym chciała przeczytac… podoba misie recka

  12. Zapraszam do mnie po niespodziankę. 😉

  13. Pingback: “Geneza” – Karin Slaughter | Moje książki, filmy, haft…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s