„Człowiek bez psa” – Hakan Nesser

„Człowiek bez psa” to niesamowicie wciągająca powieść… obyczajowo-kryminalna. Wydana w tzw. czarnej serii, co zgadza się w stu procentach z jej tematyką – jak najbardziej czarną. Powieść opowiada o brudach i ciemnej stronie pewnej rodziny. Gdy ojciec Karl-Erik obchodzi swe sześćdziesiąte piąte urodziny odbyć ma się skromne przyjęcie w gronie najbliższych. Do Kymlinge przybywają dzieci Karla i Rosemarie – dwie dorosłe córki z mężami i dziećmi oraz syn. Ten ostatni jest „czarną owcą” rodziny, gdyż popełnił w swym życiu zbyt wiele błędów, a jeden szczególnie odbił się na „honorze” Hermanssonów. Nagle jednak podczas tego rodzinnego spotkania dochodzi do dwóch tragedii – znika ten właśnie syn, a następnie przepada bez śladu najstarszy wnuk Karla i Rosemarie – Henrik, uważany za wzór i ideał, co jak się okaże nie jest do końca takie oczywiste.

Właściwie śledztwa tutaj nie ma, zagadki zaginięć rozwiązują się same – czytelnik dowiaduje się o wszystkim z działań i rozmów bohaterów powieści. Inspektor – Gunnar Barbarotii nie przykłada do rozwikłania sprawy jakichś szczególnych starań, a o niektórych faktach dowiaduje się przypadkiem. Niemniej jednak jest bardzo sympatyczną postacią.

Narrator dokładnie przedstawia sytuację każdego małżeństwa – okazuje się, że są to ludzie z problemami, nie potrafią się porozumieć, mają zaburzenia osobowości – są po prostu nieszczęśliwi. Bardzo kochają swoje dzieci, ale nie chcą ich wysłuchać. Mieszanka charakterów, świetnie opisana przez autora powoduje, że książkę czyta się jednym tchem.

Bardzo, bardzo mi się ta powieść podobała. Jestem jednak pewna, że jeśli ktoś oczekuje mrocznej sensacji czy kryminalnego śledztwa i nie lubi rozwlekłych opisów niemających nic wspólnego z powieścią kryminalną, to odrzuci tę książkę i powie, że się wynudził. Ja natomiast ją pochłonęłam. Uwielbiam H.Mankella, który też w swych opowieściach jest powolny, ale taki styl bardzo mi odpowiada. Żadnej „cukierkowatości” tylko ciemna strona natury człowieka odkrywana w odpowiednich dawkach… Świetna powieść!

Dziękuję Jane i Lirael, u których o „Człowieku bez psa” przeczytałam, jestem wdzięczna za to, że mam nowy cykl, na który będę czekała z niecierpliwością.

Moja ocena 6/6

Advertisements

19 responses to “„Człowiek bez psa” – Hakan Nesser

  1. oooooo trzeba byłoby dorwać 🙂

  2. za mną Czarna Seria chodzi już od dawna. ponad to lubię , gdy autor prócz popełnionej zbrodni stara się pokazać czytelnikowi coś więcej więc na pewno o Człowieku bez psa będę pamiętać.

    • Wiele tytułów z tej serii pojawia się w księgarni, ale po (jak dla mnie) fiasku z „Księżniczką z lodu” już tak chętnie ich nie kupuję. Tę jednak polecam – jeśli tylko lubisz takie powieści, jak napisałam, to uważam, że „Człowiek bez psa” jest świetną lekturą.

  3. Dziękuję za udział w moim candy. Niestety tym razem szczęście Ci nie dopisało, ale zapraszam ponownie 🙂

    I wesołych świąt przy okazji 🙂

    Pozdr
    Michalina
    ——————————————————-
    http://haftowaneprezenty.blogspot.com

  4. Mnie już Lirael przekonała, że warto poszukać Nessera. Po Twojej recenzji wiem, że bardzo warto:)

  5. Mankella też uwielbiam 🙂 a o czarnej serii myślę już od dłuższego czasu:))

  6. Hurrrraaaa! Mocno trzymałam kciuki i się udało. 🙂 Cieszę się, że „Człowiek bez psa” Ciebie też zauroczył. Miałam obawy, czy przypadkiem Cię nie znudzi, bo tempo jest hmmm… specyficzne. 🙂 Ogromnie mi się podobała Twoja uwaga o śledztwie, które toczy się tak jakby samo z siebie, bez większej ingerencji policjantów.
    Mam nadzieję, że niedługo pojawi się tom drugi cyklu.

  7. i co ja mogę napisać? pewnie tylko tyle że muszę preczytać 🙂
    Mankella mi poleciłaś – było dobrze a w planach mam inne części, Nesbo już do mnie idzie to teraz czas na Nesser`a 🙂
    Jak widzę to 1 tom, nie orientujesz się ile jest w planach? 🙂

  8. już mam „Pierwsza z czterech planowanych części cyklu Håkana Nessera o inspektorze Barbarottim.” 🙂

  9. Tylko mroczna strona natury człowieka ?? Skusiłaś mnie…:)

  10. Z przyjemnością zapoznam się z twórczością pana Nessera, o którym, jak to zwykle bywa u początkującego czytelnika, jeszcze nie słyszałem. Nie będę ukrywał, że recenzja bardzo mnie zachęciła. „Ciemna strona natury człowieka…” mmmmm 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s