„Roseanna” – Maj Sjowall, Per Wahloo

„Roseanna” to kryminał, który powstał w 1965 roku. Akcja powieści umiejscowiona jest więc w czasach, w których policjanci korzystają z komunikacji miejskiej i biegają do budki telefonicznej, aby zadzwonić. Głównym bohaterem jest komisarz wydziału  zabójstw – Martin Beck. Pewnego dnia rozpoczyna śledztwo w związku z wyłowieniem z jeziora nagich zwłok nieznanej kobiety. Po wielu dniach poszukiwań okazuje się, że jest to Amerykanka – Roseanna McGraw. Martin Beck prowadzi bardzo powolne śledztwo, zbiera informacje, ogląda zdjęcia zrobione przez turystów przebywających na tym samym statku co zamordowana kobieta. Udaje mu się wpaść na trop podejrzanego i zastawić na niego pułapkę.

Powieść nie jest długa, nie ma szybkiej akcji pełnej niespodzianek i zwrotów. Jest właściwie monotonna i na pewno nie trzyma w napięciu. Coś jednak w sobie ma – coś co powoduje, że koniecznie muszę poznać kolejne zmagania Martina Becka i jego współpracowników ze sprawami kryminalnymi, że chcę wiedzieć, jak mu się wiedzie w życiu policjanta i w życiu osobistym. Bardzo mi się ta powieść podobała, chociaż trudno mi napisać, dlaczego. Po prostu… – chyba polubiłam tego detektywa za prostotę właśnie.

Moja ocena 4+/6

Muszę oczywiście dodać to o czym wiele osób już pisało – książka jest bardzo ładnie wydana, ma twardą oprawę z pięknym zdjęciem.

Reklamy

18 responses to “„Roseanna” – Maj Sjowall, Per Wahloo

  1. Roseanna również mi się podobała, ale to taka wprawka, preludium do kolejnych, coraz lepszych powieści duetu. Morderstwo w Savoyu, czy Śmiejący się policjant to majstersztyk.
    Pozwolisz, że zalinkuję Twój blog u siebie 🙂

  2. Troszeczkę mnie zmartwiło, że lektura się dłuży i jest monotonna – dla mnie kryminał musi być wartki i elektryzujący, więc raczej nie sięgnę.

  3. Oprawa książek z tej serii jest naprawdę ucztą dla oka 🙂 A „Roseannę” mam już od dawna w planach, tylko oczekuje na swoją kolej 🙂

  4. Jane – właśnie, chcę skompletować wszystkie części, bo mam tylko dwie, a bardzo polubiłam M.Becka.
    Oczywiście za zalinkowanie będzie mi bardzo miło.
    Futbolowa – jeśli lubisz szybką akcję, to tutaj jej nie ma. Szybką, elektryzującą fabułę znajdziesz u Lee Childa – ostatnio czytałam „Podejrzanego”, tam jest tempo 🙂 Pozdrawiam.
    Sylvia – polecam, mam nadzieję, że Ci się spodoba, bo mnie bardzo.

  5. Bardzo fajne są stare kryminały, właśnie gdzie do wszystkiego dochodzi się pomału, gdzie nie ma telefonów komórkowych, nowoczesnych metod badań. Podchodzę do takich książek z dużym sentymentem

  6. :)) ciesze sie ze sie podoba,nastepne sa coraz lepsze 🙂

  7. Toska – to prawda, właśnie sentyment powoduje, że chętnie takie książki czytam.
    Mary – dlatego koniecznie muszę uzbierać wszystkie części. 🙂

  8. z premier na luty ma jedna książka z tej serii przywędrować do mnie od Ambera. już nie mogę się doczekać 🙂

  9. Same kryminały u Ciebie ostatnio 😉 a ja od nich stronię, sama nie wiem dlaczego, bo kiedyś uwielbiałam je czytać 😉

  10. Varia – oby dotarła jak najszybciej.
    Arsenka – to prawda, teraz też czytam kryminał, ale po nim coś dla odmiany będzie – na pewno. Ale lubię kryminały…

  11. Uwielbiam kryminały tej pary:) Mają w sobie to coś:) Taki skandynawski klimacik:) Roseanny akurat nie czytałem, ale mam jak najbardziej w planach:)

  12. Pablo – no właśnie – mają w sobie coś, to prawda 🙂

  13. Już od dawna mam ochotę na książki tych pisarzy! Trochę mnie zmartwił brak wartkiej akcji, ale chyba muszę spróbować i sama ocenić czy mi się spodoba :). Obym jak najszybciej miała okazję :P.
    Pozdrawiam!

  14. Przepiękna okładka 🙂 Chętnie sięgnę, szczególnie, że kryminał to jeden z moich ulubionych gatunków.

  15. Madit – tak, to raczej taki „powolny” kryminał, ale przyjemny. Dawno Cię nie było, cieszę się, że jesteś. 🙂
    Magda – ja również kryminały bardzo lubię. 🙂

  16. Widzę że kolejny kryminał na liście, mimo wszystko „Drabina Dionizosa” wydaje się być bardziej…hmm..pociągająca, aczkolwiek przyznam że okładka rzeczywiście fantastyczna.

  17. Maks – ta książka akurat po „Drabinie Dionizosa” jest w sam raz, bo po tym szaleńczym tempie musiałam trochę odsapnąć. Książki są na przeciwległych biegunach, ale warto przeczytać obie… Pozdrawiam i dziękuję za odwiedziny. 🙂

  18. Dla mnie książki tego duetu to klasyka. Natomiast bardzo NIE LUBIĘ wydawcy, ponieważ zaprzestał wydawania serii KRYMINAŁ Z KLASĄ.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s