„Samotność Anioła Zagłady” – Robert J. Szmidt

„Samotność Anioła Zagłady” to książka, której tematyka bardzo zbliżona jest do „Drogi” McCarthy’ego. Po zagładzie nuklearnej całego świata pozostaje około sześciu tysięcy osób – wybrańców programu Arka, którzy śpią w kapsułach hibernacyjnych ukrytych w bunkrach głęboko pod ziemią. Ich sen ma trwać 10 lat, potem zostaną wybudzeni przez komputer, aby rozpocząć nowe życie na Ziemi.

„W sumie na terenie Stanów powstało tysiąc dwieście siedemdziesiąt bunkrów, w których śmietanka narodu, śpiąc smacznie, czekała na lepsze czasy.”

To tak ogólnie – bo dokładniej – powieść przedstawia losy jednego żołnierza, który nazywa siebie Aniołem Zagłady. Z powodu pewnej nieścisłości komputer obudził go po trzech latach i rozpoczyna on wędrówkę przez wyludnione Stany Zjednoczone, by dotrzeć do innego bunkra, gdzie będzie czekał na przebudzenie pozostałych. Podróż jedynego (jak na razie) człowieka na świecie czyta się jednym tchem. Tom mija na swej drodze Las Vegas, potem wiele innych miejscowości, pokonuje wzburzone wody Missisipi i Missouri, walczy z tornadem, przeprawia się przez Góry Skaliste i dociera w końcu do Nowego Jorku. Bardzo podoba mi się sposób, w jaki radzi sobie z wieloma trudnościami – naprawdę nie jest geniuszem, ale pokonuje je bardzo sprytnie – trochę to taki Robinson na bezludnej wyspie…

Przez cały ten czas mija puste miasta, puste domy, drogi – nie ma nikogo z kim mógłby porozmawiać. Oczywiście do tego towarzyszy mu widok wielu martwych ludzi…

Opisy w książce nie są tak drastyczne jak w „Drodze”, ale podobnie jak i w tej powieści przesłanie nie jest optymistyczne. Zakończenie czytałam kilka razy, bo nie mogłam uwierzyć, że dobrze je zrozumiałam. Coraz więcej powieści podejmuje tematykę zniszczenia Ziemi przez człowieka, coś w tym pewnie jest. Niestety.

Książka bardzo mi się podobała. Dziękuję Imantrze, że zwróciła na nią moją uwagę.

Reklamy

14 responses to “„Samotność Anioła Zagłady” – Robert J. Szmidt

  1. Skoro książka taka ciekawa, to wpiszę ją na swoją listę.

  2. Kto wie, może kiedyś. 🙂

  3. „W sumie na terenie Stanów powstało tysiąc dwieście siedemdziesiąt bunkrów, w których śmietanka narodu, śpiąc smacznie, czekała na lepsze czasy.”

    Gdyby wydarzyła się taka sytuacja naprawdę to zagładę właśnie przeżyłaby taka „śmietanka narodu”. Zwykli ludzie by ginęli w strasznych męczarniach.

    Ciekawy tytuł. Pewnie kiedyś po niego sięgnę.

    Pozdrawiam 🙂

    • Dokładnie – nie ma się co spodziewać żadnych profitów.
      W każdym razie – temat jest bardzo ciekawy, chociaż równie bardzo przygnębiający.

  4. „Droga” bardzo mi się podobała, więc może i po tę książkę sięgnę 🙂

  5. O! Brzmi świetnie a pierwsze słyszę:) Uwielbiam takie niespodziankowe książki:D

  6. Dopisuję sobie do listy:) Wcześniej jakoś nie byłam przekonana, ale teraz jestem.:)

  7. Może warto, bo droga bardzo mi się podobała:)

  8. książka zapowiada się ciekawie. trochę kojarzy mi się z tym filmem z Willem Smith’em i psem… zapomniałam obecnie tytułu. jak będę miała okazję na pewno ją przeczytam.

    p.s. już wiem! Jestem Legendą… chyba… (??) 😉

    • Chociaż w „Jestem legendą” była inna przyczyna zagłady ludzkości to coś w tym jest, bo mnie też się książka kojarzyła z tym filmem. 🙂

  9. Serdecznie dziękuje za życzenia – jest mi naprawdę miło ;))

    Ja ponad wszystko ubóstwiam góry i te przepiękne krajobrazy ;)) A nad morze serdecznie zapraszam !

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s