„Pan Lodowego Ogrodu” – Jarosław Grzędowicz

Bardzo lubię powieści, których akcja dzieje się w drodze – gdy bohater przemierza nieznane, trudne krainy i ziemie napotykając wiele trudności, z którymi lepiej lub gorzej, ale sobie radzi.

Taką powieścią jest „Pan Lodowego Ogrodu” Jarosława Grzędowicza. Główny bohater Vuko Drakkainen, zostaje wysłany w specjalnej kapsule na planetę zamieszkiwaną przez cywilizację człekopodobną. Jego misja polega na odnalezieniu wystrzelonej tam wcześniej ekipy naukowej i dokonaniu jej ewakuacji. Podejrzewa się bowiem, że stało się coś niepokojącego. Vuko po przybyciu na odległą planetę przemierza długą drogę w poszukiwaniu towarzyszy, gdyż w stacji badawczej odnajduje coś bardzo dziwnego – trupy wyglądające jak rzeźby i stwora, który go omal nie zabija.

Wędrówka Drakkainena pełna jest niebezpieczeństw i tajemniczych wydarzeń. Najbardziej podobało mi się spotkanie z „morderczym bluszczem” w „mieście” zwanym Żmijowym Gardłem. Opisy krajobrazu, który bohater mija w swej drodze również bardzo przypadły mi do gustu – mroczne, nieprzystępne tereny, gdzie uważać trzeba na każdy swój krok. Ponadto postać Drakkainena jest również bardzo trafiona – nie jest to jakiś narwany, agresywny wojownik, ale inteligentny, dążący do jednego celu człowiek. Pozbawiony poczucia humoru, odważny i samotny – idealny bohater takiej powieści.

Bardzo podobała mi się ta książka. Nie rozumiem tylko drugiej historii, którą również poznajemy na kartach powieści – bo równolegle z tułaczką Vuco Drakkainena opisywana jest historia Władcy Tygrysiego Tronu, który pewnej nocy musi uciekać ze swego cesarskiego pałacu, a władzę przejmuje okrutna prorokini Nahel Ifrija – Ogień Pustyni. Być może historie te połączą się w kolejnych częściach, które na pewno przeczytam.

„Szukam czworga ludzi wśród tysięcy na dzikim kontynencie. Miliony hektarów lasów, gór i wrzosowisk. Tysiące osad i żadnej mapy. Nie istnieją dokumenty ani władza. Człowiek nazywa się tak, jak się przedstawia. Tutaj, jeżeli nikt cię nie zapamiętał, to znaczy, że nie istniejesz”. 

Moja ocena 5/6

Reklamy

19 responses to “„Pan Lodowego Ogrodu” – Jarosław Grzędowicz

  1. Drugą historię zrozumiesz później 😉
    Cieszę się, że 1 tom ci się podobał. Ja czekam na czwarty.

  2. Pan lodowego… jest świetny moim zdaniem. II tom może ciut słabszy ale niewiele. Te dwa wątki to iście genialne połączenie:) Zobaczysz dalej:)

  3. Marakyo, Pablo – tak przypuszczam, że te historie muszą się gdzieś „zejść”, już sobie drugi tom zamówiłam w bibliotece. Świetna książka.

  4. Ja co prawda dopiero zaczynam swoją znajomość z fantastyką, ale ten gatunek coraz bardziej mnie inspiruje, a Grzędowicz (zwłaszcza właśnie Lodowy Ogród) mnie bardzo kusi. Wszystkie części 😉

  5. Hiliko – ja bardzo lubię fantastykę, choć też jeszcze „raczkuję” 🙂 „Pan Lodowego…” tak jest zakończony, że gdybym miała w domu drugą część czytałabym dalej…

  6. brzydki biały pies

    Czym kierujesz się przy wyborze książek fantasy/s-f do czytania?

  7. Jak widzę choćby maleńkie znamię fińskości to już się szczerzę jak głupia. Dopisuję do mojej „never endingh” listy.

  8. Mnie również „Pan Lodowego Ogrodu” zachwycił.:) Zwłaszcza rozdział o bystretkach; i chyba ogólnie historia księcia podobała mi się nieco bardziej, niż wędrówka Vuko.

  9. Czytałam i podobało mi się. Ale bez zachwytów – jak dla mnie książka jest po prostu dobra. A drugi tom czeka na półce i czeka…

  10. W drugim tomie opisy chwilami zdecydowanie się dłużą, ale warto to przetrwać!

  11. Aż się wzdrygnęłam ;] To nie jest książka dla mnie.

  12. Za mną już trzy tomy „Pana Lodowego Ogrodu” i oczekiwanie na czwarty. Jestem po prostu zachwycona tym cyklem.

    Pozdrawiam.

    • Oh, and I forgot about Montrose. It’s true if you are LGBT and move the H-Town, that might be your first choice, but not the best. First, that community too, has been gentrified by mieepd/upldr middle classed straight families. second, it’s expensive as hell to live there now.

  13. Ja także lubię jak losy bohatera toczą się podczas jego podróży. Jest tak jakoś ciekawiej ;). Być może kiedyś sięgnę po cały cykl.

  14. Ciekawe, ale może nie w najbliższym czasie. Obecnie zrobiłam sobie mini „zakaz” na rozpoczynanie nowych serii, chociaż zwykle się go nie trzymam:p

  15. Agna – powinna Ci się spodobać.
    Moreni – 🙂
    Futbolowa – 🙂
    Enedtil – zazdroszczę, że masz już za sobą trzy części.
    Samash, Sara – mnie się bardzo podobało i jak widać wielu osobom również. Myślę, że warto.

  16. Ja jestem pod wrażeniem. Naprawdę chylę czoła przed Grzędowiczem i jego czarnym jak noc poczuciem humoru 😉 Pozdrawiam 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s