„Biała wiedźma” – Adam Zalewski

„Ogarnął wzrokiem skrzyżowanie. Spojrzał w lewo i w prawo, na senne światełka Cedar Peak – małej mieściny (…) w stanie Maine. Mieściny, której założyciele, nie zdając sobie z tego sprawy, wybrali najgorszą z możliwych lokalizacji. W sosnowych lasach na północ od miasta drzemało małe jeziorko. Co drugi mieszkaniec Cedar Peak na widok mlecznej wody nazwałby je po prostu bajorem. A jednak miało swoją nazwę. (…) Biała Wiedźma. Wyglądało jak martwe i nikt (…) nie wiedział, że po wiekach uśpienia w jeziorze obudziło się zło.”

Powieść „Biała wiedźma” jest niesamowitym thrillerem i horrorem zarazem – mamy tu bowiem powieść w powieści. Pierwsza historia to mocna dawka opowieści o seryjnym mordercy, a właściwie parze morderców, druga natomiast dotyczy legendy o Białej Wiedźmie zamieszkującej pobliskie jeziorko i wychodzącej właśnie na żer.

Akcja powieści rozgrywa się w Cedar Peak – małym mieście w USA w stanie Maine. Jednym z głównych bohaterów jest John Adams, który mieszka na skraju lasu ze swoją żoną. Nie ma zbyt wielu przyjaciół, ponieważ sprowadził się tu kilka lat wcześniej, po przeżyciu załamania nerwowego i częściowej utracie pamięci.

Pewnego dnia na miasteczko pada strach. W biały dzień psychopata zabija siekierą Erniego oraz dwie klientki baru. Wkrótce potem ktoś porywa chłopca, który wybrał się do lasu. W tym samym czasie, w lesie nad stawem zwanym Białą Wiedźmą ukazuje się tajemnicza postać kobieca przypominająca ducha. Widzą ją chłopcy z miasteczka oraz John Adams. Na razie jednak historia skupia się na działaniach mordercy – poznajemy jego życie i morderczą działalność, która trwa od najmłodszych lat, a w której pomaga mu jego siostra. I która swoje początki miała właśnie w Cedar Peak… Potem okaże się, że siostra jest równie niebezpieczna i sadystyczna jak jej brat. Rodzeństwo czuje się bezkarne, wszystko uchodzi im na sucho, dlatego nabierają pewności siebie i ich plany są coraz odważniejsze i „pomysłowe”.

Śledztwo w sprawie morderstw, a potem w sprawie tajemniczych zgonów, które mnożą się w miasteczku, prowadzi miejscowy szeryf Jeff Standfield.

Książka jest świetna, jestem pełna podziwu dla polskiego pisarza, który tak dobrze oddał klimat amerykańskiego miasteczka i realiów jego życia. Napisana bardzo dobrze, opisy rewelacyjne. Brutalność działania rodzeństwa przedstawiona dość mocno – dlatego może nie każdy da się namówić na jej przeczytanie – ale ja polecam gorąco.

Adam Zalewski to kolejny polski pisarz, którego książki warto poznać.

Moja ocena 6/6

Reklamy

5 responses to “„Biała wiedźma” – Adam Zalewski

  1. brzydki biały pies

    Main->Maine

  2. Skusiłaś mnie tą recenzją przyznaję:) Tylko mnie ta brutalność zniechęca, bo flaki przejadły mi się ostatnio. Książka wędruje jednak do kolejki:)

  3. Thriller&horror? Powieść w powieści? To coś dla mnie! Uwielbiam takie mhhroczne książki :]

  4. Paweł – to prawda, że jeśli czyta się jakąś mocną rzecz, gdzie opisy brutalności nie oszczędzają czytelnika, dobrze jest zrobić sobie przerwę. Dlatego teraz czytam „Sagę Sigrun”. Ale na pewno do takiej prozy będę wracała, bo są to po prostu świetne książki. A ta jest naprawdę napisana z klasą. Warto.
    Hiliko – dokładnie. Świetna ksiażka, polecam.

  5. Pingback: „Rowerzysta” – Adam Zalewski « Moje książki, filmy, haft…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s