„Zatrute ciasteczko” – Alan Bradley

Główną bohaterką „Zatrutego ciasteczka” jest 11-letnia Flawia de Luce, najmłodsza z trzech córek w rodzinie, która od pokoleń zamieszkuje starą posiadłość w Bucksaw w Anglii. Flavia uwielbia doświadczenia chemiczne, a jej pasją są trucizny, ma nawet własne laboratorium, w którym przygotowuje różne substancje – a wypróbowuje je na swych siostrach dodając np. czegoś do szminki i zapisując zmiany na twarzy w swym notatniku. Pewnego dnia dziewczynka odkrywa trupa w ogródku i jest to fascynujące wydarzenie w jej nudnym życiu.  Flavia samodzielnie próbuje rozwiązać zagadkę śmierci tajemniczego nieznajomego.

„Zatrute ciasteczko” czyta się znakomicie. Opisy są tak plastyczne, że ma się przed oczami stare angielskie domostwo otoczone ogrodem, drzewami, roślinnością, bluszczem….

Na dworze zerwał się wiatr, który targał gałęziami cmentarnych cisów i kołysał falami nieskoszonej trawy. Kątem oka dostrzegłam pannę Mountjoy znikającą wśród porośniętych mchem kamieni nagrobnych i zmierzającą ku rozpadającej się, spowitej pnączami bramie cmentarnej

Ponadto pojawiają się w powieści stare, niezapomniane przez mieszkańców pobliskiej miejsowości, tajemnicze historie. Książka przypomina mi bardzo „Hotel Paradis” Marthy Grimes, miałam wrażenie, że pierwszoosobowa narracja prowadzona jest przez tę samą sympatyczną bohaterkę.

Powieść nie jest ani trochę nudna – bogate słownictwo powoduje, że czyta się ją z przyjemnością. A Flawii nie sposób nie polubić.

Najlepszym sposobem na ukrycie grobowej miny jest wystąpienie z nią na operowej scenie” – skąd ja to znam…

Moja ocena 5/6

Reklamy

13 responses to “„Zatrute ciasteczko” – Alan Bradley

  1. no i mnie zaintrygowało
    nie widziałam tej pozycji i nie słyszałam o niej

    muszę przeczytać

  2. Na pewno kiedyś ją przeczytam (a wlasciwie doczytam).
    Język faktycznie jest świetny, czyta się lekko i przyjemnie. Trzeba tylko trafic na nastrój i odpowiednią chwilę, tak mi się wydaje. Myślałam, że jednak ją dokończe, leży na półce i czeka, ale niestety, muszę ja oddać do biblioteki bo i tak ją przedłużyłam (będzie kara). 🙂

    pozdrawiam!

  3. Po zaobserwowaniu tej książki na twoim blogu i po przeczytaniu opisów trafiła na moją listę – do kupienia 🙂

  4. Polecam wszystkim – myślę też, że to idealna powieść na na taką jesienną pogodę, taki „sympatyczny” kryminał. :))

  5. Jak ja kocham te okładki !!! 🙂

  6. Pisałyśmy komentarze w tym samym czasie 🙂 🙂 🙂
    Przesyłam trochę optymizmu :*:*:* 🙂

  7. Jest na liście, choć sądzę, że gdyby nie fantastyczna okładka, to chyba tak prędko by ma tę listę nie trafiła 😉 Pozdrawiam!

  8. Tucha – być może faktycznie do mnie dotarło trochę Twojego optymizmu – przy takim zbiegu okoliczności – dzięki 🙂

    Lilithin – co do okładek – to są naprawdę świetne – i pierwszej, i drugiej części.

  9. Mary (2lewastrona)

    no chciałabym chciała….

  10. Może jestem zupełnie dziwna i zaprzeczam wszystkiemu, co mówią inni ale…. osobiście bardziej podobała mi się okładka poprzedniej wersji – czerwona, tajemnicza, pobudzająca wyobraźnię. Ta? Ta opisuje wszystko i wszystko zdradza, bo dokładnie to co zobaczyłam w książce okazało się widnieć na okładcę – stanowczo mówie temu „nie”. 🙂 no ale kto powiedział, że jestem normalna…? 😀

  11. W podanym przez Ciebie fragmencie (tym pierwszym, rzecz jasna) przeszkadza mi zbyt duża ilość przymiotników. Bardzo lubię opisy miejsc, przyrody etc., ale ten sprawia wrażenie niezręcznego stylistycznie.
    Oczywiście, nie znam powyższej pozycji (nie czuję też potrzeby zapoznania się z nią), tylko tak sobie przedstawiam moje spostrzeżenia. 😉

  12. Mary – polecam.
    Imantra, Kasjeusz – mnie osobiście podoba się okładka i podobają się opisy, styl bardzo mi odpowiadał, ale oczywiście każdy ma własne spostrzeżenia.

  13. Dodałam do listy:) mam nadzieję, że uda mi się ją przeczytać i „poznać” tą jedenastoltenią dzeiwczynkę:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s