„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum

Autor, Jack Ketchum po zakończeniu swej powieści pt. „Dziewczyna z sąsiedztwa” kieruje do czytelnika kilka słów komentarza:

„ Od dawna chciałem napisać książkę o takich kanaliach. O nich oraz o tym, co nas spotyka, kiedy uwierzymy, że oni są normalnymi ludźmi. Na taką osobę napotkałem w (…). Dopuściła się ona niespotykanej, całkowicie odrażającej zbrodni. Przez całe miesiące z pomocą nastoletniego syna i córek oraz – jak się później okazało – również pomocy dzieci sąsiadów, torturowała szesnastoletnią dziewczynę. Zamęczyła ją na śmierć (…)”

W powieści opisane jest tak wielkie okrucieństwo, takie upodlenie człowieka i taki brak uczuć, że bardzo ciężko się ją czyta. Chociaż zdania są proste, opisy nieskomplikowane, to gdyby można odwracałoby się głowę od stron tej powieści.

Historia umiejscowiona jest na przedmieściach, w spokojnej, malowniczej okolicy. Główna bohaterka to Meg, która wraz z siostrą wprowadza się do domu swej ciotki Ruth i jej trzech synów. W wypadku samochodowym zginęli rodzice dziewczynek, a młodsza ma ogromne problemy z poruszaniem się. Od tego dnia życie dziewczynek zamienia się w piekło – dosłownie.

Narratorem w powieści jest sąsiad – David, który w pewnym momencie stwierdza, iż „to było jak oglądanie filmu w kinie. Czasami był to przerażający film, podczas którego odczuwasz niepokój czy główny bohater i bohaterka przeżyją. Jednak to tylko film.”

I przez cały ten czas, gdy Ruth, jej synowie i inne dzieci z ulicy dopuszczają się potwornych i bestialskich czynów – David „ogląda film”. Gdy w pewnym momencie okrucieństwo jest już tak wielkie, że zdobywa się na jakiś gest, chce pomóc siostrom – wydarzenia niestety prowadzą tylko do tragicznego końca.

Nie poddaję tej książki ocenie, bo nie wiem jak ją ocenić. Traktuję ją jako dokument na istnienie ludzi – potworów, o których słyszymy, ale których istnienie trudno nam sobie wyobrazić. Tutaj poznajemy ich bardzo dokładnie. Autor nie wyjawia powodów takich działań, ale trudno chyba byłoby je podać. Pod koniec jednak okazuje się, że jeden z braci już jako dorosły człowiek popełnił podobną zbrodnię – narodził się kolejny potwór.

Nie polecam tej książki wszystkim, jeśli kogoś  interesują najbardziej ciemne zakamarki ludzkiej natury i ma mocną psychikę, jest to lektura obowiązkowa. W pozostałych przypadkach – niekoniecznie.

Advertisements

12 responses to “„Dziewczyna z sąsiedztwa” Jack Ketchum

  1. Wiem, ciężko jest ocenić tą książkę w zwykłych kategoriach. I chociaż wiem, że ocenianie jej, czy też zachwycanie się nią jest w pewnym stopniu niewłaściwe to ja i tak byłam pod wrażeniem. Nawet King nigdy nie zdołał tak bardzo mnie zaszokować. „Dziewczyna z sąsiedztwa” moim zdaniem przebiła wszystkie powieści Kinga (za wyjątkiem mojej ulubionej „Smętarza dla zwierzaków”). Uważam, że w tych czasch, właśnie takie powieści są prawdziwymi horrorami – czytamy o tym, co w pewnym stopniu miało miejsce w rzeczywistości, a przerażają nas zwykli ludzie, którzy mogliby mieszkać obok nas. W tej książce przerażająca jest także znieczulica społeczna – w głowie się nie mieści, że ludzie, którzy przecież wiedzeli, że coś jest nie tak w żaden sposób nie interweniowali (przede wszystkim David, chociąz jego położenie autor wyjaśnił nam w dosyć przekonujący sposób to i tak zaszokowała mnie jego bierność w obliczu takiego bestialstwa). Każdy fan współczesnego horroru powinien przeczytać tę powieść, bo jest ona absolutnym numerem jeden. Pozdrawiam!

  2. Ja też nie mogłam pojąć, że nikt nie zareagował – chociaż obserwując współczesność, to tak jest przecież.
    Nic dodać, nic ująć.
    Pozdrawiam również.

  3. Mam tę książkę na liście, przeczytam na pewno, ale musi poczekać na odpowiedni moment. Lubię czasami takie pozycje, które wręcz wywołują obrażenia. 🙂

  4. Ta na pewno wywoła.

  5. Zadecydowałam, że dla poznania psychiki spróbuję. Najwyżej nie dotrwam do końca, ale spróbować muszę, gdyż nadal zadziwia mnie fakt, że są tacy ludzie. Muszę w końcu pozbyć się tego uczucia, że wszyscy są mili i dobrzy. A przede wszystkim uważam, że to na swój sposób ważna lektura nie tylko w postaci psychologicznej, ale nauka dla nas samych by nie czekać z pomocą do ostatniej chwili.

    Pozdrawiam serdecznie

  6. Vampire – zadziwia – mnie również, to, że ktoś znajduje przyjemność w niszczeniu drugiego człowieka w taki sposób. Może się tak zdarzyć, że nie da się rady przeczytać tej książki do końca, ale ja musiałam wiedzieć, jak to wszystko się skończy. Życzę wytrwałości.

  7. Ciekawią mnie takie „ciężkie” książki, choć nie wiem czy dotrwam do końca …

  8. Zainteresowała mnie ta recenzja, złaszcza, że przedstawia ona pewną alternatywę książek jakie do tej pory czytałam. Zapisze sobie tytuł, autora i przemyśle ewentualny wydatek, ale czuje się na tyle zaintrygowana, że chyba się skuszę.

  9. Na pewno jest warta przeczytania, tym bardziej, że fabuła oparta jest na prawdziwych wydarzeniach, ale opisy są bardzo drastyczne, dlatego polecam tę książkę, ale z lekkim ostrzeżeniem.
    Pozdrawiam i życzę jak pozostałym wytrwałości.

  10. Rzeczywiście jest recenzja:) Dzięki za naprowadzenie:) Jak już u mnie napomknąłem – przeczytam najszybciej jak się da, bo nie ukrywam, że ciągnie mnie ta pozycja i ciekawi.

  11. I ja mam ją u siebie w kolejce 😉

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s