Lisbeth

Trylogia Larrsona zachwyciła mnie ogromnie. Taka szkoda, że nic więcej nie przeczytam tego autora. W pierwszej części śledzimy raczej typową historię kryminalną – zagadkę zniknięcia Harriet. Główny bohater – Mikael Blomkvist zostaje zatrudniony przez pewnego bogacza – Henrika Vangera, którego siostrzenica zaginęła 40 lat temu i nikt jej nigdy więcej nie widział. Mikael po przejrzeniu kilku pudeł dokumentów wpada na nowe tropy. Dużą pomoc otrzymuje od bardzo ważnej bohaterki tej powieści – Lisbeth Salander. Część druga i trzecia powieści opisuje bardzo dokładnie skomplikowane losy Lisbeth.
Mnie szczególnie podobała mi część druga – Lisbeth jest niesamowicie inteligentna, zna się na komputerach, potrafi włamywać się do danych komputerowych – m.in. dzięki temu została bogaczką… W tej części dowiadujemy się o dzieciństwie bohaterki, o tym jak to się stało, że została pacjentką szpitala psychiatrycznego.
Jednak wątkiem głównym staje się zabójstwo dwojga młodych ludzi, których Lisbeth odwiedziła przed ich śmiercią. Przez to staje się główną podejrzaną – i tym razem to Mikael jest jedyną osobą, która pragnie jej pomóc. 
Książki napisane są tak, że czytałam je do późna w nocy, a rano wstawałam wcześnie, żeby czytać dalej. Obejrzałam też dwie części filmu – pod tymi samymi tytułami.

Moja ocena 6/6

Noomi Rapace jako Lisbeth Salander w części „Dziewczyna, która igrała z ogniem”.

Film cudowny, ale bardzo skrócony. Nic dziwnego – książka ma 700 stron.

Advertisements

5 responses to “Lisbeth

  1. oj tak tez wielbie Larssonn’a . Filmu nie widziałam.
    Ale Noomi Rapace jest żoną Ola Rapace, który wystepował w szwedzkim Wallanderze 🙂

  2. To jeszcze bardziej ich lubię, nie wiedziałam…

  3. grał Stefana.

  4. No, proszę!
    Jest wspólna lektura, oprócz Zwyczajnego faceta, naturalnie. 🙂
    Choć w moim przypadku to jest lektura słuchana: mp3 w samochodzie w drodze do i z pracy. Aktualnie – w połowie trzeciego tomu. Dochodze do wniosku, że to jest nawet większa przyjemność, bo dozowana – na dłużej starczy.
    Genialny kryminał. Najlepszy, jaki ostatnio czytałem 🙂

    • Dla mnie również genialny. Czytałam do późna i nastawiałam zegarek, żeby rano wstać i czytać dalej. Tak wykorzystałam czas urlopu.
      Ja wolę wersję papierową, ale mój mąż też słucha – naprawdę się zaraził książkami słuchanymi.
      🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s